Autor Wiadomość
D.
PostWysłany: Pon 20:29, 22 Cze 2009    Temat postu:

Smiechem zartem to jak mialem mature ustna z polskiego te dobrych pare lat temu to i do Gilgamesza sie nawiazywalo. W sumie motyw wyprawy jest w nie mal kazdej ksiazce fantasy.
Co do Pracheta to wiesz wydaje mi sie ze to kwestia gustu, kiedys sie do tego chcialem przymusic zeby nie bylo ze marudze a nie czytalem. Nie moje poczucie humoru, lubie angielski humor, sarkazm, ironie itp ale ten autor mnie srednio bawi.
Co do ksiazki to poszukam na necie, to ze po angielsku to nie jest problem.
khorints
PostWysłany: Pon 19:39, 22 Cze 2009    Temat postu:

Spoksik Smile jakby się uprzeć to możemy poszukać początków fantasy (w sumie tak jak i każdego gatunku) w eposie o Gilgameszu

a) No jasne, że warto! Ta powieść zainspirowała całe pokolenia twórców fantasy (m.in. Tolkiena, czy tego kolesia, którzy stworzył Opowieści z Narnii) Very Happy Z tym, że musisz ją przeczytać w oryginale, czyli po angielsku Smile pewnie dlatego mało kto o niej słyszał, a szkoda...
b) Dlatego, że lubimy parodie, humor abstrakcyjny i karty książek wprost ociekające sarkazmem Very Happy Very Happy Very Happy To w końcu parodia fantasy Wink Jak będziesz w stanie się przemóc, to przeczytaj "straż, straż!" lub "morta". Te książki są tak zabawne, że na 100% Ci się spodobają i pozwolą przekonać się do Terrego Smile
D.
PostWysłany: Pon 18:54, 22 Cze 2009    Temat postu:

Oj tam drobna pomylka o 100% tylko;P O tym ze przez roznych autorow to wspominalem ale kluczowa role gra tutaj watek przewodni glownego bohatera (w sumie to jestem ciekaw tresci tych dalszych czesci bo nie mam pojecia co to moze byc np Conan i amazonki, Conan w krainie smerfow, Conan kontra babcia godzilli Mr. Green ) To wiesz to nie pamietam w ktorym roku Stocker wydal "Drakule" a to tez juz mozna powolutku liczyc choc to chyba powiesc gotycka jesli nie pokrecilem nazwy.
Ps. Moze wyjde na ignorata ale nie czytalem tytulu przez ciebie wymienioneg, mozesz przyblizyc mniej wiecej czy warto kombinowac z zapoznaniem sie blizszym i woogole o czym jest?
Ps2. Teraz powiem cos za co wiekszosc bedzie chciala mnie udusic. NIE CIERPIE TERREGO PRACHETTA!!! Dobra to jak zamanifestowalem swa innosc to nie bijcie za mocno. A tak serio to nie czaje dlaczego tyle osob sie nim tak zachwyca.
khorints
PostWysłany: Pon 17:42, 22 Cze 2009    Temat postu:

Cytat:
zalerzy


Zależy powinno być nie rób takich byków, bo to kaleczy moje i tak już zmęczone oczy Wink

Nie 40, a 80 (!) Very Happy
Conan nie jest najdłuższą serią. Czemu? Otóż dlatego, że nie jest oryginalny. Pisało go tak wielu autorów, że trudno uznać to za jedną serię. Najdłuższą oryginalną serią jest Świat Dysku Pratchetta.

Najstarszy też raczej nie jest, choć to zależy od przyjętej daty powstania gatunku. Jedni przyjmują rok 1932, czyli ukazanie się tych opowiadań o Conanie, inni inne daty. Dla mnie jest to rok 1896 i ukazanie się The Well at the World's End Morrisa. W międzyczasie jakieś cykle mogły jeszcze powstać, więc nie zaryzykowałbym tezy, że Conany są najstarsze Smile Smile Smile
D.
PostWysłany: Pon 15:59, 22 Cze 2009    Temat postu:

W sumie to zalerzy o ktorym Conanie myslisz bo chyba z 40 ksiazek jak nie wiecej sie ukazalo z serii. Tyle ze to totalny mix masz autorow. Najdluzsza seria w historii fantasy. Ba i najstarsza, Conan ukazal sie okolo 4 lat przed cala zgraja od Flasha Gordona zaczynajac, przez Supermana a na Batmanie konczac;)
Co do ksiazek to swietny jest Roger Zelazny (nie robic mi tu polskiej pisowni "ż") "Kroniki Amberu".
Gambit
PostWysłany: Pon 10:31, 22 Cze 2009    Temat postu:

khorints napisał:
No niestety, Salvatore przegiął z deczka i seria zrobiła się cukierkowa Sad te pseudo-filozofie Drizzta, też sztuczny romans, ciągła bezcelowa rzeźnia, bohaterowie, którzy są nieśmiertelni. Zmuła, zmułą pogania


zgadzam się całkowicie o ile poczatek był obiecujący to im dalej w las tym gorzej, pan Salvatore jest płodnym autorem ale chyba stawia na ilośc a nie na jakość Confused
Zayl
PostWysłany: Pon 9:41, 22 Cze 2009    Temat postu:

Keśli o Salvatorze mowa to fajnie się czyta Pięcioksiąg Cadderly'ego
Choć tu niestety autor też dał ciała bo z każdym następnym tomem książka robi się coraz nudniejsza... Ale przynajmniej ma coś na kształt oryginalnego zakończenia

Aha i przypomniała mi się inna książka o magach autorstwa Jacka Piekary "Ani słowa Prawdy" Przeczytałem ją chyba ze 3 razy i nie powiem że jakbym dorwał ją ponownie to na pewno na tym by się nie skończyło
khorints
PostWysłany: Nie 23:01, 21 Cze 2009    Temat postu:

No niestety, Salvatore przegiął z deczka i seria zrobiła się cukierkowa Sad te pseudo-filozofie Drizzta, też sztuczny romans, ciągła bezcelowa rzeźnia, bohaterowie, którzy są nieśmiertelni. Zmuła, zmułą pogania ale trza przyznać, że ostatnie tomy zaczęły być coraz ciekawsze Wink szkoda tylko, że nasza kochana ISA wydaje jedną książkę na rok i nie raczy nawet odpowiadać na e-maile:/ Obiecali chyba z 4 lata temu, że w ciągu dwóch lat wydadzą ok. 48 pozycji. Wydali nie spełna 10. Już im znając życie wygasły wszystkie wykupione od Wizarda licencje - debile Mnie osobiście ciekawi dalszy los Jarlaxle i Artemisa. O i przy okazji polecam cykl Wojna Pajęczej Królowej - super saga o prawdziwych mrocznych elfach, a nie cukierkowym Drizztcie! Very Happy
Gambit
PostWysłany: Nie 18:07, 21 Cze 2009    Temat postu:

nom moja pomyłka Embarassed 10 ksiąg
Ogólnie wszystkie dają radę Mr. Green ale ile można??
khorints
PostWysłany: Nie 17:47, 21 Cze 2009    Temat postu:

- Co do punkt 3... Trylogia Klingi Łowcy też daje radę*

i 10 raczej ksiąg, a nie 9 Wink (Mroczne oblężenie, etc, to tetralogia + dwie wcześniejsze trylogie)
Gambit
PostWysłany: Nie 13:45, 21 Cze 2009    Temat postu:

Coś odemnie
1.Mario Puzo ,,The Godfather" dobra lektura choć nie fantastyka
2.Robert E. Howard cykl o Conanie, każdy chyba słyszał o nim słyszał
3.R.A Salvatore cykl o Mrocznym Elfie, pierwszych 9 ksiąg,
4.William King ,,Zabójca... " cała seria
5.Ann C. Crispin ,,Rajska pułapka" ,,Gambit Huttów" ,,Świt Rebelii" kiążki ze świata Gwiezdnych wojen których bohaterem jest Han Solo
khorints
PostWysłany: Nie 13:33, 21 Cze 2009    Temat postu:

W końcu literki k i m są obok siebie - każdemu mogło się zdarzyć! Very Happy Nie musiałeś zatem go publicznie besztać Zayl...
Nidhogg
PostWysłany: Nie 12:42, 21 Cze 2009    Temat postu:

no ja wiem to omsknięcie palca na klawiaturę
Zayl
PostWysłany: Nie 9:09, 21 Cze 2009    Temat postu:

@ Nidhogg sorry ale popraw nie Mozak tylko Kozak:) Zresztą fajna z niej babka
Nidhogg
PostWysłany: Sob 23:32, 20 Cze 2009    Temat postu:

Jarosła0w Grzędowicz - Pan Lodowego Ogrodu, Popiół i kurz
Magdalena Mozak - Nocarz, Renegat, Nikt
do Cwieka dopisłbym jeszcze Liżąc Ostrze

Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group